Ectaco JetBook Color

Pierwszy kolorowy czytnik ksi膮偶ek w technologi E Ink- recenzja.

Rogue Trader

Epicka przygoda przestrzeni kosmicznej

Twilight Imperium 3rd Edition

Legendarna strategia planszowa w klimatach sf.

Dungeons and Dragons: Castle Ravenloft - gra planszowa

Zamkowe lochy i koszmarne monstra

28 wrze艣nia 2012

Slavika - mini recenzja

Slavika to nowa gra karciana wypuszczona przez wydawnictwo Rebel, w kt贸rej gracze kontroluj膮 rody s艂owia艅skie, przed kt贸rymi postawiono zadanie: ta rodzina, kt贸ra najbardziej przyczyni si臋 do oczyszczenia krainy z potwor贸w, b臋dzie m贸g艂a wyda膰 jednego ze swoich syn贸w za ksi臋偶niczk臋. Potwor贸w jest mn贸stwo, ksi臋偶niczka jest jednak jedna, wojownik贸w wielu a czasu ma艂o (czeg贸偶 to si臋 nie zrobi dla pi臋knej bia艂og艂owy). 

Gra zawiera spor膮 ilo艣膰 艂adnie wykonanych kart: s膮 Karty Bohater贸w (po 6 dla ka偶dego rodu), ka偶dy z nich dumnie nosi s艂owia艅skie miano (Mi艂obor, Doma偶yr, Luboradz, Drogomys艂) charakterystyczne dla swego klanu; mamy 5 Kart Krain (najlepiej zilustrowane ze wszystkich, landy z Magic: The Gathering mog膮 si臋 schowa膰); 15 Kart Skarbu (bo przecie偶 za darmo walczy膰 nie b臋dziemy); 5 Kart Miesi膮ca do pokazania up艂ywu czasu (fazy ksi臋偶yca) oraz 54 Karty Potwor贸w (cze艣膰 z nich dysponuje zdolno艣ciami specjalnymi, kt贸re potrafi膮 znacz膮co utrudni膰 zadanie dzielnym s艂owia艅skim wojom). Swoje post臋py, czyli zdobyte Punkty Chwa艂y, gracze zaznaczaj膮 偶etonami na specjalnej karcie numerycznej (jak w Carcassonne, tyle 偶e ka偶dy z graczy ma w艂asn膮).

Kt贸re krainy rozmieszcza si臋 na stole zale偶y od tego, ilu graczy uczestniczy w rozgrywce, bowiem karty maj膮 oznaczenia ilo艣ci dopuszczalnych "rod贸w". Ka偶dy z graczy dostaje na r臋k臋 wszystkich sze艣ciu woj贸w oraz losuje pi臋膰 kart potwor贸w. Rozgrywka wygl膮da nast臋puj膮co: 1) gracz dok艂ada bohatera do jednej z krain, 2) dok艂ada drugiego bohatera _lub_ potwora do innej krainy, 3) dok艂ada potwora do jeszcze innej krainy, 4) odrzuca jednego potwora z r臋ki i doci膮ga tyle Kart Potwor贸w, by mie膰 ich pi臋膰 na r臋ce. 

Woj贸w dok艂ada si臋 jak najbli偶ej danej krainy. Operowanie kartami w w grze Slavika samo w sobie jest proste; jednak偶e niekt贸rzy bohaterowie dysponuj膮 pewnymi zdolno艣ciami, kt贸re potrafi膮 uczyni膰 t膮 cz臋艣膰 rozgrywki bardziej nieprzewidywaln膮 tak, 偶e 偶aden z graczy nie mo偶e by膰 do ko艅ca pewien kiedy sko艅cz膮 si臋 podchody a zacznie "prawdziwa akcja".

W momencie, gdy liczba grasuj膮cych potwor贸w osi膮gnie limit okre艣lony w danej krainie, nast臋puje przerwa w wyk艂adaniu kart a zaczyna si臋 Walka: sumowanie si艂y potwor贸w, bohater贸w i rozpatrzenie zdolno艣ci specjalnych zale偶nych od typu bohatera, rodzaju potwora oraz charakteru krainy. Je偶eli ca艂o艣膰 si艂y bohater贸w jest r贸wna lub wy偶sza od ca艂o艣ci si艂y potwor贸w, dobro zwyci臋偶a a gracz dysponuj膮cy najsilniejszymi wojami dostaje najwi臋cej Punkt贸w Chwa艂y; w przypadku remisu o kt贸rekolwiek z miejsc, zwyci臋偶a gracz, kt贸rego bohater po艂o偶ony zosta艂 najbli偶ej Karty Krainy (czyli m臋偶nie trwa艂 najbli偶ej niebezpiecze艅stwa). 

Dzielny woj zabiera r贸wnie偶 skarb danej krainy (kt贸ry mo偶e jednak trafi膰 w r臋ce innego z graczy, je偶eli ten dysponuje z艂odziejem). Po zwyci臋stwie graczy Karta Krainy jest odwracana, staj膮c si臋 now膮 krain膮 (jedno miejsce oczyszczono, to idziemy dalej). Je偶eli wygraj膮 potwory, nie ma Chwa艂y, nie ma skarbu a kraina pozostaje w grze. W momencie odkrycia ostatniej Karty Miesi膮ca gra si臋 ko艅czy i wygrywa gracz okryty najwi臋ksz膮 Chwa艂膮; a w przypadku remisu - ten z najwi臋kszym Skarbem.

Rozgrywka w Slavike jest bardzo przyjemna, mi艂o jest zmasakrowa膰 W膮pierza lub Utopca, ku chwale swojego rodu. Karty s膮 bardzo 艂adnie zilustrowane, zasady s膮 przejrzyste. Jedyne zastrze偶enie mam do d艂ugo艣ci rozgrywki, kt贸ra wynika z zasady, w my艣l kt贸rej Karty Miesi膮ca s膮 wtasowywane pomi臋dzy Karty Skarbu co sprawia, 偶e czasem mo偶na oczy艣ci膰 z potwor贸w nawet trzy Krainy zanim up艂ynie czas a niekiedy Karta Miesi膮ca pojawia si臋 po ka偶dej Walce.

Jedna z rozgrywek zako艅czy艂a si臋 po kwadransie, inna trwa艂a znaczni d艂u偶ej (prawie wszystkie Karty Miesi膮ca trafi艂y na sam sp贸d stosu). Osobi艣cie proponowa艂bym wk艂adanie po jednej z KM do ka偶dego stosu Kart Skarbu, tak aby mie膰 pewno艣膰, 偶e czas b臋dzie p艂yna艂 w miar臋 regularnie, 偶e Karta Miesi膮ca w ko艅cu si臋 pojawi (niczym 艢wit z "Zombiakach").

Slavika 
Autor gry: Marcin We艂nicki
Wydawca gry: Rebel.pl

Auto recenzji: V

Je艣li podoba艂 ci si臋 tekst, kliknij "Lubi臋 to" na stronie g艂贸wnej, albo na Facebookowym profilu Sthenno,  lub podziel si臋 wra偶eniami w komentarzu. Wasze wsparcie daje nam motywacj臋 i pomaga w dalszym rozwoju serwisu Sthenno

Za udost臋pnienie gry do recenzji dzi臋kujemy wydawnictwu i sklepowi Rebel.

22 wrze艣nia 2012

The Resistance: Agenci Molocha - recenzja


The Resistance: Agenci Molocha

To mia艂a by膰 rutynowa misja. Odbicie tego bunkra by艂o w zasi臋gu r臋ki. Jednak w ostatniej chwili co艣 posz艂o nie tak... Nie chcia艂by艣 podejrzewa膰 towarzyszy Posterunku, zdaje ci si臋 jednak, 偶e to m贸g艂 by膰 sabota偶... Zastanawiasz si臋, czy twoja aprobata odno艣nie sk艂adu wys艂anego odzdzia艂u by艂a s艂uszna. Jack ostatnio zachowywa艂 si臋 dziwnie... Mo偶e plotka o ukrywaj膮cych si臋 w szeregach Agentach Molocha jest czym艣 wi臋cej, ni偶 paradoidalnym

Gra karciana The Resistance: Agenci Molocha w pierwszej kolejno艣ci skojarzy艂a mi si臋 ze znan膮 i (zazwyczaj) lubian膮 Mafi膮. Jednak w przeciwie艅stwie do tradycyjnej gry towarzyskiej dzie艂o Dona Eskridge oferuje du偶o wi臋cej.The Resistace: Agenci Molocha to gra przeznaczona dla 5 - 10 os贸b. Na pocz膮tku rozdawane s膮 karty To偶samo艣ci, kt贸rych, rzecz jasna, nie mo偶na ujawnia膰. Cz臋艣膰 graczy wcieli si臋 w 呕o艂nierzy Posterunku, a cz臋艣膰 w podst臋pnych Agent贸w Molocha. Fakt, 偶e ci pierwsi maj膮 zawsze przewag臋 liczebn膮, niekoniecznie gwarantuje zwyci臋stwo Posterunku…

Dodatkowo losowane s膮 r贸wnie偶 karty Postaci, kt贸re dodaj膮 do gry nieco fabu艂y. M贸wi膮c najpro艣ciej, okre艣laj膮 one jak膮 reputacj膮 cieszy si臋 dana posta膰. Przyk艂adowe pozycje z karty „pozytywnej” to na przyk艂ad: „Ka偶dy dow贸dca potwierdza, 偶e mo偶na na mnie polega膰,” czy „S艂u偶臋 na froncie najd艂u偶ej z naszej ekipy.” Karty „negatywne” z kolei to opisy w stylu: „Nikt nie wie, gdzie tak cz臋sto znikam w nocy,” czy „Kiedy dowodzi艂em, wpadli艣my w pu艂apk臋.” Co ciekawe, karty s膮 losowane - Agent Molocha mo偶e wi臋c sprawia膰 na towarzyszach jak najlepsze wra偶enie, podczas gdy 呕o艂nierz Posterunku mo偶e si臋 zdawa膰 podejrzany. 

Trzeba przyzna膰, 偶e karty Postaci naprawd臋 urozmaicaj膮 rozgrywk臋, zw艂aszcza je艣li gracze wczuj膮 si臋 w rol臋 i potraktuj膮 opisy jako punkt wyj艣cia dla d艂u偶szych historii i zbiorowych dyskusji. Istot膮 gry The Resistace: Agenci Molocha jest interakcja - rozmowy, podst臋py, wyci膮ganie wniosk贸w i wzajemne podejrzenia sprawiaj膮 naprawd臋 du偶o frajdy, zw艂aszcza, je艣li gra si臋 w gronie dobrych znajomych.

Zasady rozgrywki s膮 bardzo proste i nie sprawi膮 nikomu najmniejszego problemu. Jeden z graczy zostaje Przyw贸dc膮 i w pierwszej fazie Budowania Dru偶yny wybiera osoby, kt贸re udadz膮 si臋 na misj臋 (wcze艣niej Agenci Molocha maj膮 mo偶liwo艣膰 poznania swych z艂ych wsp贸lnik贸w w tajemnicy przed reszt膮 graczy). Liczba uczestnik贸w Misji jest uzale偶niona od liczby graczy i okre艣lona w odpowiedniej tabelce. Nast臋pnie Przyw贸dca zarz膮dza g艂osowanie (u偶ywa si臋 w nim specjalnych kart G艂osowania), w kt贸rym ka偶dy z graczy okre艣li czy jego wyb贸r mu odpowiada. Sk艂ad dru偶yny wysy艂anej na misj臋 jest zatwierdzony wi臋kszo艣ci膮 g艂os贸w; je艣li wi臋kszo艣ci nie ma, kolejna osoba zostaje Przyw贸dc膮 i Budowanie Dru偶yny zaczyna si臋 od pocz膮tku.

W trakcie Misji (kt贸rych w The Resistace: Agenci Molocha jest w sumie pi臋膰) ka偶dy uczestnik w tajemnicy decyduje, czy j膮 wspiera czy sabotuje (u偶ywa si臋 analogicznych do kart G艂osowania kart Misji). 呕o艂nierze Posterunku, rzecz jasna, wyboru nie maj膮, podczas gdy Agenci Molocha mog膮 w ramach podst臋pu chwilowo udawa膰, 偶e s膮 po tej dobrej stronie. Po przetasowaniu kart Misji Przyw贸dca je odkrywa: je艣li cho膰 jedna wskazuje na pora偶k臋, misja si臋 nie powiod艂a. 

Po zako艅czeniu rozgrywki The Resistace: Agenci Molocha wystarczy podsumowa膰 Sukcesy i Pora偶ki - trzy Sukcesy to zwyci臋stwo 呕o艂nierzy Posterunku, za艣 trzy Pora偶ki oznaczaj膮 triumf podst臋pnych si艂 Molocha. Po zako艅czeniu ka偶dej Misji kart臋 Przyw贸dcy otrzymuje kolejny gracz po lewej, po czym zaczyna kolejn膮 Misj臋 od fazy Budowania Dru偶yny.

Mi艂ym urozmaiceniem s膮 stanowi膮ce dodatek do gry karty Intryg, kt贸re wprowadzaj膮 dodatkowe mo偶liwo艣ci odkrywania To偶samo艣ci innych graczy. Na pocz膮tku ka偶dej rundy  Przyw贸dca dobiera odpowiedni膮 liczb臋 kart Intryg (jest ona uzale偶niona od liczby graczy), kt贸re w zale偶no艣ci od oznaczenia s膮 zagrywane natychmiast lub pozostaj膮 w grze na sta艂e. Akcje okre艣lone przez karty Intryg to przyk艂adowo ujawnienie swojej to偶samo艣ci innemu graczowi czy odrzucenie pozytywnego wyniku g艂osowania.

Podsumowanie

Gra The Resistace: Agenci Molocha jest niewiarygodnie wci膮gaj膮ca. Gra zaplanowana na p贸艂 godziny przerodzi艂a si臋 w trzygodzinn膮 sesj臋, a kr贸tkie fabularne wskaz贸wki na kartach sta艂y si臋 punktem wyj艣cia dla rozbudowanej, obfituj膮cej wpodst臋py i intrygi historii. Ka偶dy z graczy odgrywa艂 swoj膮 rol臋 z du偶ym zapa艂em i niesamowit膮 kreatywno艣ci膮, co w pewnym momencie spowodowa艂o ingerencj臋 zatroskanych s膮siad贸w („O co wy si臋 tak k艂贸cicie? Oskar偶asz Ma膰ka 偶e jest kim?!”). 

Zdecydowanie polecam gr臋 wszystkim, kt贸rzy w towarzystwie chc膮 zagra膰 w co艣 ciekawszego ni偶 remik czy zwyczajna, nudna Mafia. Minusem mo偶e by膰 niezbyt imponuj膮cy wygl膮d kart oraz fakt, 偶e do gry potrzeba minimum pi臋ciu graczy. Mimo wszystko osoby, kt贸re zdecyduj膮 si臋 zakupi膰 The Resistace: Agenci Molocha, na wycieczki i spotkania towarzyskie cz臋sto zabiera膰 b臋d膮 ma艂e, niepozorne pude艂ko kart...

Za udost臋pnienie gry do recenzji dzi臋kujemy Wydawnictwu Portal

Autor: Dagmara


12 wrze艣nia 2012

Scooby Doo! Mystery Incorporated: powr贸t detektyw贸w

Ka偶dy z nas mia艂 w dzieci艅stwie jakie艣 wzorce i bohater贸w. Wi臋kszo艣膰 os贸b lubi te偶 powraca膰 my艣lami do przesz艂o艣ci, czas贸w beztroski i dzieci艅stwa. Niemal wszyscy potrafimy wci膮偶 przywo艂a膰 w pami臋ci ksi膮偶ki, bajki, zabawy, b臋d膮ce naszymi ulubionymi, a kt贸re wci膮偶 przywo艂uj膮 w sercu znajome ciep艂o oraz u艣mieszek na twarzy. Psychik臋 kszta艂tuje wszystko to co nas otacza, to co widzimy i odbieramy naszymi zmys艂ami, to z kim si臋 zadajemy i to co obejrzymy lub przeczytamy. 

Dla mnie jednym z pierwszych bod藕c贸w, kt贸ry pchn膮艂 mnie w odm臋ty niezwyk艂ego i magicznego 艣wiata fantastyki by艂 film animowany, wydawa艂o by si臋 zwyk艂a kresk贸wka produkcji studia Hanna-Barbera, zatytu艂owana Scooby Doo (oraz p贸藕niejsze kontynuacje Scooby Doo gdzie jeste艣?, Nowy Scooby Doo itd.).

艢wiat bohater贸w tej kresk贸wki pe艂en jest tajemnic, zagadek i potwor贸w, nie przypuszcza艂em nawet, 偶e kiedy艣 dzi臋ki grom oraz ksi膮偶kom sam odwiedz臋 podobne rzeczywisto艣ci. Moje dzieci臋ce zami艂owanie do Scoobiego powr贸ci艂o z now膮 si艂膮, gdy zainteresowa艂em si臋 grami fabularnymi. Pami臋tam, 偶e jako pocz膮tkuj膮cy gracz oraz mistrz gry zastanawia艂em si臋 w jaki spos贸b wykorzysta膰 scenariusze z tej bajki do tworzenia przyg贸d w Zew Cthulhu. 

Pomys艂 ten okaza艂 si臋 ca艂kiem udany i zaowocowa艂 kilkoma ciekawymi sesjami. Scooby Doo idealnie pasuje do Lovecraftowskiego universum, przecie偶 bohaterem tej kresk贸wki jest grupa poszukiwaczy przyg贸d/tajemnic, kt贸ra rozwi膮zuje zagadki inspirowane dawnymi legendami i walczy z potworami, to wszystko podane w formie mo偶liwej do przetworzenia przez m艂odego odbiorc臋 (humor, bohaterowie nastolatki, fa艂szywe potwory).

Od czasu premiery pierwszego serialu dotycz膮cego Scoobiego wiele si臋 zmieni艂o. Obecnie prawie ka偶dy, w mniejszym lub wi臋kszym stopniu, kojarzy ca艂膮 paczk臋 bohater贸w rozwi膮zuj膮cych zagadki i 艂api膮cych przest臋pc贸w przebieraj膮cych si臋 za monstra. Jednak dla wielu naszych idea艂贸w z czas贸w m艂odo艣ci ani czas ani wsp贸艂czesna kultura popularna nie by艂y 艂askawe. Liczne przer贸bki i kontynuacje najcz臋艣ciej pogarsza艂y ulubione tytu艂y w oczach oddanych fan贸w, niestety tak by艂o momentami r贸wnie偶 ze Scooby Doo.

Rozmaici tw贸rcy, z mniejszymi lub wi臋kszymi sukcesami, eksperymentowali z form膮 serialu, wprowadzali nowe postacie, lub mieszali 艣wiaty. Gadaj膮ca psina doczeka艂a si臋 partnera w postaci siostrze艅ca Scrappy Doo, wsp贸艂pracuj膮cego z pozosta艂ymi bohaterami. To jednak nie wszystko gdy偶 Scooby i reszta paczki tymczasowo 艂膮czyli si艂y z przer贸偶nymi sportowcami, muzykami, wieloma bohaterami innych bajek. Sprawy nie polepszy艂y filmy fabularne z 2002 i 2004 roku (na szcz臋艣cie zrobiono tylko te dwa), kt贸re w moich oczach zupe艂nie nie nadawa艂y si臋 do ogl膮dania.

Powsta艂y odr臋bne seriale animowane, skupiaj膮ce si臋 na przyk艂ad na postaciach samego Scoobiego i Shaggiego, cofni臋to nawet bohater贸w do czas贸w dzieci艅stwa, moim zdaniem by艂y to kolejne niewypa艂y. Na szcz臋艣cie sytuacja prezentowa艂a si臋 nieco odr臋bnie w przypadku pe艂nometra偶owych produkcji animowanych o naszych m艂odych detektywach. Wiele z tych tytu艂贸w sta艂o na do艣膰 wysokim poziomie, wprowadzaj膮c jednocze艣nie pewnie novum do utartej ju偶 konwencji, prawdziwe potwory. Po raz pierwszy pojawi艂y si臋 wampiry, wiedzmy, kosmici, kt贸rzy nie byli zwyk艂ymi przebiera艅cami. 

By艂 to ciekawy zabieg, jednak nie wszystkim chyba do ko艅ca odpowiada艂 (mnie si臋 podoba艂o, jednak maj膮c pewnie na wzgl臋dzie dzieci zrezygnowano z takiego podej艣cia). Nie nale偶y si臋 jednak za艂amywa膰, gdy偶 po licznych b艂臋dach, pr贸bach, pora偶kach i sukcesach pojawi艂 si臋 wreszcie nowy serial wart uwagi, Scooby Doo! Mystery Incorporated (znany w Polsce jako Scooby Doo i brygada detektyw贸w).

Tytu艂 ten wprowadzi艂 du偶y powiew 艣wie偶o艣ci, zachowuj膮c jednak pewne utarte i lubiane kanony serii. Ca艂a dru偶yna bohater贸w (w kt贸rej sk艂ad wchodz膮 Fred Jones, Daphne Blake, Velma Dinkley, Kud艂aty/Shaggy Rogers oraz oczywi艣cie m贸wi膮cy pies Scooby Doo) ponowienie stan臋艂a do walki z zagadkami, przebieranymi monstrami, b臋d膮cymi w rzeczywisto艣ci r贸偶nej ma艣ci oszustami i przest臋pcami. Wprowadzono tak偶e wiele nowo艣ci. 

Okre艣lono dok艂adnie miejsce akcji, jest to rodzinne miasteczko wszystkich bohater贸w Crystal Cove, kt贸re szczyci si臋 mianem najbardziej nawiedzonego miejsca na ziemi. Dowiadujemy si臋 r贸wnie偶, 偶e to w艂a艣nie w tej okolicy mia艂y dzia膰 si臋 dawne przygody Scoobiego. Upami臋tnia膰 te zdarzenia ma miejscowe muzeum potwor贸w, gdzie na wystawach mo偶na znale藕膰 stroje wi臋kszo艣ci straszyde艂 z klasycznej serii Scoobiego.

Wprowadzono te偶, lub te偶 rozwini臋to, w膮tek mi艂osny. Zapewne jest to uk艂on w stron臋 m艂odzie偶y, na szcz臋艣cie daleko temu do g艂upawych licealnych romans贸w, poza tym faktycznie trudno by艂o uwierzy膰, 偶e w takiej mieszanej grupce nigdy nic si臋 nie dzia艂o :). Zwi膮zek (je艣li mo偶na go tak nazwa膰) Daphne z Fredem jest od dawna do艣膰 oczywisty, ona jest zakochana w nim, a on kocha pu艂apki, i j膮 chyyyyba te偶, jak w pobli偶u nie ma pu艂apek. 

Pewnym zaskoczeniem mo偶e by膰 jednak uczucie rodz膮ce si臋 pomi臋dzy Velm膮 a Kud艂atym, ze Scoobim po艣rodku, w przypadku tak oryginalnego tr贸jk膮ta mo偶na si臋 domy艣li膰, 偶e b臋dzie weso艂o. Na szcz臋艣cie wszystko to potraktowane jest z du偶ym przymru偶eniem oka, nie musimy wiec obawia膰 si臋 drugiego Zmierzchu (kt贸rego parodia jednak kilkukrotnie si臋 pojawia).

Poznajemy wreszcie rodzic贸w bohater贸w oraz innych ich znajomych. To, co z pocz膮tku wydaje si臋 kontynuacj膮 starej tradycji Scoobiego, czyli rozwi膮zywanie zagadek i 艂apanie przebiera艅c贸w, szybko okazuje si臋 jednak czym艣 wi臋cej. Scenarzy艣ci wiedz膮c, 偶e wsp贸艂czesny odbiorca jest bardziej wymagaj膮cy, stworzyli scenariusz pe艂en zwrot贸w i intryg. Okazuje si臋, 偶e z pozoru nie zwi膮zane ze sob膮 sprawy 艂膮cz膮 si臋 w jeden obraz wielkiego spisku dotycz膮cego tajemniczego skarbu, kt贸rego historia si臋ga setki lat wstecz.

Tym razem w serialu spodziewa膰 si臋 mo偶emy wi臋kszej dawki akcji (i mroku, zobaczcie na screen po lewej, creepy), wi臋kszej ilo艣ci fakt贸w na temat bohater贸w, nowych niebezpiecznych przeciwnik贸w, a nawet zdrady i mi艂osnych zawod贸w (bleee). Pojawiaj膮 si臋 te偶 ciekawe postacie drugoplanowe, na przyk艂ad Mister E (z czasem odgrywaj膮cy coraz wi臋ksz膮 rol臋 w intrydze, posta膰 chaotyczna, raz pomaga innym razem szkodzi), did偶ejka oraz redaktorka miejscowego radia, burmistrz oraz uparty i irytuj膮cy szeryf Bronson (jedna z zabawniejszych postaci). Co jaki艣 czas epizodycznie pojawiaj膮 si臋 tak偶e rodzice g艂贸wnych bohater贸w (w przypadku Freda, nabiera to wi臋kszego znaczenia w drugiej serii).

Fabu艂a rozwija si臋 w spos贸b intryguj膮cy, a pierwszy sezon ko艅czy si臋 do艣膰 dramatycznie (do艣膰 powiedzie膰, 偶e Kud艂aty ko艅czy w akademii wojskowej), z kolei sezon drugi przybiera nieco inny ton. Z pomi臋dzy tajemnic i historii Crystal Cove zaczyna wy艂ania膰 si臋 obraz czego艣 wi臋kszego i bardzo starego. W艣r贸d tajemnic lawiruj膮 motywy znane wi臋kszo艣ci mi艂o艣nikom grozy i fantastyki, jest to olbrzymi plus tej produkcji. Scooby Doo! Mystery Incorporated to prawdziwa skarbnica nawi膮za艅 do kultury popularnej. Znajdziecie odniesienia do pami臋tnych bajek Hanna-Barbery i nie tylko, pojawi膮 si臋 mi臋dzy innymi dr Quest, czy Blue Falcon wraz ze swym psim towarzyszem (genialny odcinek), b臋d膮 nawi膮zania do Kapitana Planety i planetarian oraz do Archiwum X oraz wielu innych.

Dowiemy si臋, 偶e we wstydliwych mrokach m艂odzie艅czej przesz艂o艣ci Kud艂atego oraz szeryfa Bronsona kryj膮 si臋 liczne sesje w D&D, pojawiaj膮 si臋 odcinki b臋d膮ce pastiszami oraz parodiami mi臋dzy innymi Zmierzchu, ale te偶 r贸偶norakich klasycznych horror贸w. To jednak nie wszystko, w Crystal Cove mieszka nawet sam Samotnik, Lovecraft (pod nieco zmienionym nazwiskiem Hatecraft). Pracuje on w szkole i pisze horrory o straszliwych mackowatych stworach z innych 艣wiat贸w (jedna z tych bestii staje nawet na drodze bohaterom), dodatkowo bol膮czk膮 pisarza jest to, 偶e jego tw贸rczo艣膰 nie mo偶e rywalizowa膰 popularno艣ci膮 z ksi膮偶kami o nastoletnich wampirach… A nad tym wszystkim z艂owrogo zawis艂o widmo Nibiru (tego si臋 nie spodziewa艂em).

Pomimo tych wszystkich zmian i nowych motyw贸w, moim zdaniem Scooby Doo! Mystery Incorporated jest najbli偶sze swemu klasycznemu pierwowzorowi. Tw贸rcy potrafili odda膰 klimat i nastr贸j najstarszych serii, zrezygnowali te偶 z wielu zb臋dnych, wprowadzonych na si艂臋 modyfikacji, powracaj膮c na przyk艂ad od klasycznych stroj贸w noszonych przez m艂odych detektyw贸w. Wi臋kszo艣膰 odcink贸w utrzymuje r贸wnie偶 od dawna znany i sprawdzony schemat scenariusza Scoobiego (pojawienie si臋 potwora – przybycie bohater贸w – zbieranie poszlak przerywane ucieczkami i straszeniem przez monstra – pu艂apka – demaskowanie z艂oczy艅cy), przy tym wszystkim zachowano te偶 oryginalny komizm serii.

Odniesienia do wsp贸艂czesnej kultury popularnej, film贸w, ksi膮偶ek, gier w niczym nie przeszkadzaj膮 i nie zaburzaj膮 za bardzo konstrukcji serialu. Podobnie eksploracja przesz艂o艣ci wraz z pojawianie m si臋 znanych z dzieci艅stwa bohater贸w powoduje tylko u艣miech na twarzy, a nie grymas irytacji. Szczerze polecam ten serial animowany wszystkim, m艂odym i starszym (je艣li to tylko mo偶liwe, radz臋 ogl膮da膰 w oryginalnej wersji j臋zykowej), ka偶dy znajdzie co艣 dla siebie, tak wiem, 偶e to slogan, ale w tym przypadku wierz臋, 偶e jest prawdziwy.

Autor: M.K.

Je艣li podoba艂 ci si臋 tekst, kliknij "Lubi臋 to" na stronie g艂贸wnej, albo na Facebookowym profilu Sthenno,  lub podziel si臋 wra偶eniami w komentarzu. Wasze wsparcie daje nam motywacj臋 i pomaga w dalszym rozwoju serwisu Sthenno

Poni偶ej jeszcze kilka grafik i ciekawe linki.





Ciekawe linki:

6 wrze艣nia 2012

Scibor Monstrous Miniatures - SF ENG/PL

Some time ago, we reviewed few of the products offered by Scibor Monstrous Miniatures. Last time we had a small amount of accessories available, but now, thanks to courtesy of Mr. Scibor, we could inspect far more miniatures. Today we will present another bit of information about Scibor Miniatures company, but most importantly we will review selection of the figures representing the unique and special characters units from 28mm SF Miniatures section.

I managed to hold a short conversation with the owner and founder of the company, Mr. Scibor Teleszy艅ski, who shared informations about his company. I have to say it came as a surprise, because most shops or companies representatives and publishers (not to mention owner and a director) don’t have time for such things and don’t care about web sites reviews (sometimes they don’t care about customers opinions).

To my surprise, it turned out that almost all designs of products from an online store were singlehandedly created by Mr. Teleszy艅ski! (respect). The only except of that rule are some accessories from Conversion Parts section. Second positive are few small tutorials and presentations of projects which are still in progress. In that way, customers and fans can feel more integrated in the creation process. I have to admit you have to have tremendous talent and discipline to regularly create so many models (maybe in this instance better word will be sculptures than models or miniatures).


On the web you can find many galleries with complexly painted figures from Scibor Monstrous Miniatures. Photographs of some of those painted miniatures appear in the Scibor web shop or on the official company Facebook. A large part of these figures is supposedly painted by Polish artists. Truth is that Poland has a lot of very talented miniature painters and sculptors but at the same time, this form of art is almost completely unsupported in Poland. I recommend a look at THIS gallery (actually that one not Polish), you can see there some really good works (including one of the Scibor’s Mech Suits.


But let’s go back to the figures. As I mentioned earlier, today we will be taking a closer look on some miniatures from Scibor 28mm SF Miniatures section. This time we focus on more unique models - figures that can be called heroes and leaders. There is quite a lot of them, and unfortunately I cannot describe all, but I hope either way I will satisfy your curiosity. Let's start with the most characteristic of all.

As I mentioned in the previous article, many products from Scibor Monstrous Miniatures suggests some association with the world of Warhammer 40,000. They can be effectively used as a replacement for some characters, and even representations of the officially non-existent product – Primarchs (if not for the game then for the collection). These similarities between Scibor Miniatures and Warhammer are not too large, as everyone knows Games Workshop’s licensing policy (reminds me a bit of Apple current behavior). On the other hand, I really appreciated that Scibor Monstrous Miniatures create patterns of their own, unique, and not just blindly copying existing motifs.


Perhaps the most recognizable of the company's products is Archangel. I think it's the best option on the market to create a decent image of Sanguinus (personally I would want to see something more in THIS style, but Scibor figure is close, especially with wings).

The first thing that strikes us when watching Archangel are its wings. Well done wings, not thin brittle feathers, but high and quite massive. Those wings are large and hero is in a specific way surrounded by them and seams small in comparison (it is really not small at all). Hero dimensions are 45 mm in height and 40 mm in width but wings are 75 mm height and the about 65 mm in the widest span - that’s a lot.

In addition to wings this model is clearly characterized by long hair and soft facial features, matching its angelic form. Armor is not too massive (its even slim comparing to other miniatures) and it is well decorated, coat flowing down the back is a good armor finish. The hero hold in one hand a large sword and in the other, outstretched in front of him, demon’s head. My one complain is that bigger and more expensive figures could be sold with a choice of some additional features or weapons, so I could swap for example hand with head for a shield or pistol or a second sword etc.


Somewhat similar to the miniature I had described above is the Angel of Death, which in turn brings to mind Warhammer’s Mortarion, Primarch of the Death Guard Legion. That one and the previous model are somewhat similar because of the wings, but the ones on the Angel of Death are even greater (almost 80 mm by 80 mm), hero is also higher and much more massive. The wings look like Archangel, but are bigger and are decorated with blasphemous symbols/accessories, for example in the form of skulls on a chain. Wings support itself looks like made of bone.

The figure is quite massive, the whole armor is decorated with symbols that reminiscent Chaos. Armor is cracked in places and seemingly made of bone or stone. Under armor, chainmail fragments are visible. One of the most unusual characteristics of Angel of Death is a strange (and disgusting) tube coming out of mouth and disappearing in the middle of the breastplate. It’s a curious motive, but some people may prefer to have an option to remove it. His head is covered by hood, beneath which lurks distorted humanlike face. It is worth noting that the Angel of Death is armed with a huge scythe, and shoulder armor are really well done, and taking a form of angry or weird faces. With minimal effort, you can easily change this miniature into Mortarion.

Since we are already at the "dark side", we should pay attention to two other figures, Chaos Master and Chaos SF Warrior, which, despite the fact that both represent the forces of evil (Chaos), differ dramatically. First can be described as "block" that is not a flaw, but a truly original and daring design. The entire back and shoulders look like a square block of stone with protruding rivets. Head with a few small horns is placed quite low, giving impression of protruding from stone. This effect make Master to Chaos resemble a Terminator or Dreadnought. Model is large and, therefore, has big, badass blunt weapon (sort of mace). Wicked base complete this miniature in more way than one, base is covered with diabolical runes and human heads are protruding from it.

Where Chaos Master is large and massive, Chaos Warrior seems to be agile and cunning. Perfectly sculpted hair and features give it a devious look, it appearance reminded me a psychopathic killer crossed with a pirate. His armor is less massive and ornamented. In his right hand he holds a gun, which barrel is decorated with the mouth of the beast. In the other hand miniature is holding a scythe/machete like blade, its handle and sheath are made of some sort of demonic skull.

Roman General is a great leader for reviewed previously futuristic Roman legionnaires (which may serve as Adeptus custodes). It seems to be not only a leader, but heavy weapon specialist. On back of his armor there is mounted an extra generator or ammo feeder. His ornate armor and coat is a bit like the Knights Templar, but the most interesting are its arms and shoulders. Below the big gauntlets there are two heavy armor, guns / machine guns with extended, thick belts of ammunition, the visual effect is really good.

Eagle Knight also seems to be inspired by the Roman culture, this is a figure that intrigued me, mainly because of the unusual equipment. Model differs slightly from the others, its more natural, common, in terms of facial features, more human, looking at him, you have immediately associations with the characters from Gears of War. His armor is neat and simple, without excessive ornamentation, but the most interesting thing is large, one-handed chainsword, which could be useful at Warhammer 40k either as two handed weapon for space marine or damn big one handed for some hero in terminator armor.


Grail Knight SF Jetpack is somewhat “simpler” (it lacks ornaments) than other miniatures. His armor is relatively simple and in the middle of the breastplate decorated only with a small grail and on the knees with symbol of blood drop (in the overall Grail Knight feel a bit like the Sanguinary Guard). What makes this figure unique is its Jetpack (somewhat reminiscent of the Pre-Heresy technology). Other important thing about that model is it base. This time, instead of a piece of land or stone ruins we got a sculpture (a bust), almost the same height as Grail Knight itself.

Among our purchases were also two Egyptian miniatures, Egyptian SF Warrior (unfortunately there are only two Egyptian design in shop, a shame, because I like Egyptian motive the most). The first model is a bit like a commander or a veteran. Its armor is very ornamental, it does not have a helmet, but boldly reveals its head. What I like most is that it is armed with two Egyptian swords, one in each hand.


The second Egyptian Warrior is a bit like those known from Star Gate universe. Armor is interesting and decorated with scarabs and a variety of other Egyptian symbols, miniature is also equipped with robe. Most striking is the head or rather helmet in the shape of a bird head, clearly inspired by Egyptian art (and probably Star Gate). I would arm it with different weapons (he uses a kind of halberd), but to me it is still one of the most interesting. I regret that there’s so few other Egyptian patterns in Scibor’s shop now.

Among the warriors inspired by Celtic art we will find many potential heroes for Space Wolves, and best example of it is probably Celtic SF Lord, which I think fits the role of Chapter Master. It is a miniature that makes a powerful impression, it is set in a dynamic battle pose (look at me and know that I’m dangerous). Celtic SF Lord is clad in very ornamental armor, there are also elements of fur and chain mail in it. At a back we can see coat blown by the wind.


Mr. Scibor carved a long and thick beard, and an older face experienced with life, which gives that miniature some real character. Celtic Lord is armed with a long sword covered with runes and runic gun, unfortunately (if I were to be picky) the gun is oddly flat. This weapon seems to be "flat" and “two dimensional” in comparison to other rifles and pistols from Scibor Monstrous Miniatures.

As you can see Scibor Miniatures products are really from the top shelf. As I mentioned in the previous review, the resin is very good and hard, casts are not damaged or distorted, and the designs are original and interesting to potential buyers (collectors and gamers). I could only draw more attention to two things. The first is already mentioned additional equipment option to the larger (and more expensive) miniatures, so that they can be glued on in more than one version of the weapon or pose.


The second issue is the size. It would be great if there were more accessories and weapons to fit the size standards battle games. In this way, you could create your own legion. I think many people would benefit from this opportunity. Unfortunately, partly of my fault, I forgot to order miniatures of the Knights Templar and the Lion Knights, but I hope that I will soon fix this error. At the end I recommend you to peep on this site. This is the Grey Knights Army exhibition, which features Knights Templar from Scibor Monstrous Miniatures.



Jaki艣 czas temu w naszym serwisie pojawi艂a si臋 recenzja niekt贸rych produkt贸w oferowanych przez firm臋 Scibor Monstrous Miniatures. Poprzednim razem mieli艣my do dyspozycji niewielk膮 ilo艣膰 akcesori贸w, teraz jednak, dzi臋ki uprzejmo艣ci w艂a艣ciciela tej firmy, uda艂o nam si臋 przyjrze膰 wi臋kszej ilo艣ci figurek. Dzisiaj przybli偶ymy kolejn膮 gar艣膰 informacji na temat firmy Scibor Miniatures oraz przede wszystkim cz臋艣膰 z figurek reprezentuj膮cych bohater贸w unikalnych i jednostki specjalne z dzia艂u 28mm SF Miniatures. 

Uda艂o mi si臋 przeprowadzi膰 kr贸tk膮 rozmow臋 z w艂a艣cicielem i za艂o偶ycielem firmy, Panem 艢ciborem Teleszy艅skim, kt贸ry podzieli艂 si臋 cz臋艣ci膮 informacji dotycz膮cych jego firmy. Zaliczy膰 to musz臋 na du偶y plus, gdy偶 najcz臋艣ciej przedstawiciele sklep贸w, wydawnictw oraz firm (nie m贸wi膮c ju偶 o ich dyrektorach, czy w艂a艣cicielach) nie maj膮 czasu na takie rzeczy i nie przejmuj膮 si臋 specjalnie serwisami recenzenckimi (czasem te偶 opini膮 klient贸w). 

Roman Legionary i Roman Veteran
Ku mojemu zaskoczeniu okaza艂o si臋, 偶e praktycznie wszystkie wzory produkt贸w ze sklepu internetowego s膮 autorstwa Pana Teleszy艅skiego, wyj膮tkiem jest niewielka cz臋艣膰 akcesori贸w z dzia艂u Conversion Parts. Na stronie firmowej mo偶na zreszt膮 zapozna膰 si臋 z kilkoma ma艂ymi tutorialami oraz przedstawieniem projekt贸w b臋d膮cych jeszcze w toku. Trzeba mie膰 talent i olbrzymi膮 dyscyplin臋 by regularnie tworzy膰 tak膮 ilo艣膰 modeli. 

Na sieci mo偶na znale藕膰 sporo galerii ze z艂o偶onymi i pomalowanymi figurkami firmy Scibor Monstrous Miniatures. Fotografie niekt贸rych z nich pojawiaj膮 si臋 na stronie sklepu lub na oficjalnym koncie na Facebooku. Spora cz臋艣膰 z tych figurek jest pono膰 malowana przez polskich artyst贸w, Pan Teleszy艅ski uwa偶a zreszt膮, 偶e polska ma najzdolniejszych malarzy miniatur na 艣wiecie i jednocze艣nie ta forma sztuki jest w Polsce praktycznie zupe艂nie niedoceniana (racja). Polecam zerkn膮膰 na galeri臋, nie jest w prawdzie polska, ale mo偶na zobaczy膰 tam kilka naprawd臋 dobrych prac (mi臋dzy innymi jednego z dost臋pnych w sklepie mech贸w), warta obejrzenia.

Roman Pretorian Guard
 Wr贸膰my jednak do figurek, kt贸re mam opisa膰. Jak wspomnia艂em dzisiaj pod lup膮 znalaz艂y si臋 wybrane miniatury z dzia艂u 28mm SF Miniatures. Tym razem skupili艣my si臋 na wzorach bardziej unikatowych figurkach, kt贸re mo偶na nazwa膰 bohaterami i dow贸dcami, jest ich ca艂kiem sporo i niestety wszystkich nie dam rady tutaj opisa膰, mam jednak nadziej臋, 偶e zaspokoj膮 wasz膮 ciekawo艣膰. Zacznijmy od tych najbardziej charakterystycznych. 

Jak wspomnia艂em ju偶 w poprzednim artykule, wiele figurek Scibor Monstrous Miniatures nasuwa pewne skojarzenia ze 艣wiatem Warhammera 40.000. Dzi臋ki temu, mog膮 one by膰 skutecznie u偶ywane, jako zamienniki niekt贸rych bohater贸w, a nawet reprezentacje oficjalnie nieistniej膮cych produkt贸w (wtedy stanowi膮 gratk臋 g艂贸wnie dla kolekcjoner贸w). Podobie艅stwa te nie s膮 jednak zbyt du偶e, gdy偶 ka偶dy zna polityk臋 dojenia i zaskar偶ania stosowan膮 przez Games Workshop (przypominaj膮 mi w tym troch臋 Apple). Z drugiej strony nale偶y doceni膰, 偶e Scibor Monstrous Miniatures tworzy wzory w艂asne, unikalne, a nie tylko 艣lepo na艣laduj膮ce istniej膮ce ju偶 motywy.

Archangel
Chyba najbardziej rozpoznawaln膮 miniatur膮 tej firmy jest Archangel. Moim zdaniem to najlepsza na rynku opcja na stworzenie porz膮dnego wizerunku Sanguinusa (osobi艣cie chcia艂bym kiedy艣 zobaczy膰 co艣 bardziej w TYM stylu, ale figurka ze Scibora, jest do艣膰 blisko, zw艂aszcza ze skrzyd艂ami). 

Pierwsza rzecz, jaka uderza przy ogl膮daniu Archangela, to jego skrzyd艂a. 艢wietnie wykonane, nie jakie艣 cieniutkie 艂amliwe pi贸rka, ale wysokie i do艣膰 masywne. Skrzyd艂a s膮 du偶e i w specyficzny spos贸b okalaj膮, czy te偶 roz艣wietlaj膮 nieco ma艂膮 przy nich figurk臋 (kt贸ra tak naprawd臋 wcale ma艂膮 nie jest). Wymiary postaci to ok 45mm wysoko艣ci i 40mm szeroko艣ci (roz艂o偶one r臋ce), natomiast skrzyd艂a maj膮 wysoko艣膰 75mm i rozpi臋to艣膰 w najszerszym miejscu ok 65mm, sporo. 

Poza skrzyd艂ami wyra藕nie odznaczaj膮 si臋 d艂ugie w艂osy i 艂agodne rysy twarzy, pasuj膮ce do takiej anielskiej postaci. Pancerz nie jest zbyt du偶y i dobrze, za to p臋knie zdobiony, pasuje do niego sp艂ywaj膮cy z plec贸w p艂aszcz. Bohater w jednej r臋ce trzyma du偶y miecz, a w drugiej, wyci膮gni臋tej przed siebie, obci臋t膮 g艂ow臋 demona. Tutaj jedna moja uwaga, wydaje mi si臋, 偶e takie wi臋ksze i dro偶sze figurki mog艂yby by膰 tworzone z mo偶liwo艣ci膮 wyboru jakiej艣 dodatkowej opcji uzbrojenia lub pozy, np. inna r臋ka, druga bro艅 itp. Jak dla mnie g艂ow臋 mo偶na by zast膮pi膰 tarcz膮, pistoletem, albo jakim艣 artefaktem.

Angel of Death
Nieco podobna do opisywanej wy偶ej jest figurka Angel of Death, kt贸ra z kolei przywodzi na my艣l warhammerowego Mortariona, Patriarch臋 legionu Gwardii 艢mierci. Ten i poprzedni wz贸r s膮 nieco podobne z powodu skrzyde艂, jednak te tutaj s膮 jeszcze wi臋ksze, maj膮 praktycznie 80mm na 80mm, sama posta膰 r贸wnie偶 jest wi臋ksza. Skrzyd艂a wygl膮daj膮 podobnie jak Archangela, jednak poza tym, 偶e maj膮 wi臋ksze wymiary to ozdobione s膮 blu藕nierczymi dodatkami w postaci czaszek na 艂a艅cuchu a same podpory skrzyde艂 wygl膮daj膮 jak zrobione z ko艣ci. 

Sama posta膰 jest do艣膰 masywna (taki nieco „blok”), ca艂y pancerz ozdobiono znakami kojarz膮cymi si臋 z Chaosem. Zbroja jest miejscami pop臋kana i wykonana jakby z ko艣ci lub kamienia. Pod pancerzem widoczne s膮 fragmenty kolczugi. Charakterystyczna jest dziwna ( i obrzydliwa) tuba wychodz膮ca z ust figurki i znikaj膮ca na 艣rodku napier艣nika. Mnie podoba si臋 ten motyw, jednak niekt贸re osoby z redakcji wola艂yby, 偶eby istnia艂a opcja od艂膮czenia tego elementu. G艂ow臋 okryto kapturem, spod kt贸rego wyziera zniekszta艂cona twarz. Warto doda膰, 偶e Angel of Death uzbrojony jest w olbrzymi膮 kos臋, a pot臋偶ne naramienniki to 艣wietnie zrobione obrzydliwe g艂owy. Przy minimalnym nak艂adzie pracy mo偶na spokojnie zrobi膰 z niego Mortariona. 

Chaos Master
Skoro jeste艣my ju偶 przy „ciemnej stronie mocy” warto zwr贸ci膰 uwag臋 na dwie inne figurki, Chaos Master oraz Chaos SF Warrior, kt贸re pomimo tego, 偶e obydwie reprezentuj膮 si艂y z艂a, r贸偶ni膮 si臋 od siebie diametralnie. Pierwsz膮 z nich mo偶emy zdecydowanie okre艣li膰 mianem „kloca”, nie jest to wada, lecz naprawd臋 oryginalny i odwa偶ny design. Ca艂e plecy i barki postaci wygl膮daj膮 niczym kwadratowy blok kamienia ze stercz膮cymi nitami. G艂owa z kilkoma ma艂ymi rogami umieszczona jest do艣膰 nisko, sprawiaj膮c wra偶enie wystaj膮cej z kamienia. Ten efekt upodabnia nieco figurk臋 Chaos Master’a do terminatora albo dreadnoughta. Model jest du偶y i w zwi膮zku z tym posiada odpowiednio wielk膮 bro艅 obuchow膮. Ca艂o艣ci dope艂nia diaboliczna podstawka z runami oraz wystaj膮cymi z ziemi ludzkimi g艂owami. 

Tam gdzie Chaos Master jest du偶y i masywny, tam Chaos Warrior wydaje si臋 zwinny i przebieg艂y. 艢wietnie wyrze藕bione w艂osy i rysy twarzy nadaj膮 tej postaci co艣 diabolicznego, wygl膮d typowy dla jakiego艣 growego, lub filmowego, psychopatycznego mordercy, skrzy偶owanego z piratem. Jego zbroja jest mniej masywna, uwag臋 za to zwraca zbrojenie. W prawej r臋ce trzyma on pistolet, kt贸rego luf臋 ozdobiono paszcz膮 bestii, w drugiej natomiast trzyma on ostrze przypominaj膮ce kordelas, tylko uchwyt i os艂ona wykonane s膮 z jakiej艣 demonicznej czaszki.

Rzymski Genera艂 (Roman General), to 艣wietny dow贸dca do opisywanych poprzednim razem futurystycznych rzymskich legionist贸w (mog膮cych s艂u偶y膰 za Adeptus Custodes). Wydaje si臋 on by膰 nie tylko przyw贸dc膮, ale i specjalist膮 od ci臋偶szej broni. Na plecach, na swym pot臋偶nym pancerzu, zamontowany ma dodatkowy generator lub podajnik amunicji a nad g艂ow膮 umieszczon膮 ma turbin臋. Jego zbroja i okrywaj膮ca j膮 cz臋艣ciowo szata przypomina nieco templariuszy, ca艂y pancerz jest bogato zdobiony, najciekawsze s膮 jednak r臋ce i naramienniki. Poni偶ej wielkich r膮k znajduj膮 si臋 sprz臋偶one z pancerzem dwa ci臋偶kie pistolety/karabiny maszynowe z wystaj膮cymi, grubymi ta艣mami z amunicj膮, efekt jest naprawd臋 niez艂y. 

Roman General
Inspirowany kultur膮 rzymsk膮 wydaje si臋 r贸wnie偶 Eagle Knight, figurka, kt贸ra zaciekawi艂a mnie g艂贸wnie ze wzgl臋du na wyposa偶enie. Model odr贸偶nia si臋 nieco od pozosta艂ych, jest… zwyczajniejszy, pod wzgl臋dem rys贸w twarzy, bardziej ludzki, patrz膮c na niego nie masz natychmiast skojarze艅 z bohaterami Gears of War. Jego pancerz jest schludny i prosty, bez nadmiaru ozd贸b, najbardziej jednak rzuca si臋 w oczy du偶y, jednor臋czny miecz 艂a艅cuchowy, co艣 takiej wielko艣ci przyda艂oby si臋 w Warhammerze.

Nieco pro艣ciej wykonany jest Graal SF Knight Jetpack. Jego pancerz jest stosunkowo prosty, zdobiony na 艣rodku napier艣nika niewielkim kielichem, graalem i na kolanach symbolem kropli krwi (w ca艂o艣ciowym odczuciu nieco podobny do Sanguinary Guard). Tym, co wyr贸偶nia t膮 figurk臋 to Jetpack (przypominaj膮cy nieco te z Pre-Heresy) oraz podstawka. Tym razem zamiast kawa艂ka terenu czy ruin dostajemy kamienne popiersie, rze藕b臋 praktycznie tej samej wysoko艣ci, co sama figurka. 
Graal SF Knight Jetpack
W艣r贸d naszych zakup贸w znalaz艂y si臋 r贸wnie偶 dwie egipskie figurki Egyptian SF Warrior (niestety wzor贸w egipskich jest obecnie bardzo niewiele, a szkoda, bo podobaj膮 mi si臋 najbardziej). Pierwszy wz贸r przypomina nieco jakiego艣 dow贸dc臋, weterana. Zbroja jest bardzo ornamentacyjna, nie posiada on he艂mu, lecz 艣mia艂o ods艂ania g艂ow臋. Najbardziej podoba mi si臋 to, 偶e uzbrojony jest w dwa egipskie miecze, po jednym w ka偶dej r臋ce. 

Drugi z wojownik贸w przypomina troch臋 postacie znane z Gwiezdnych wr贸t. Poza niezwykle ciekawym pancerzem ozdobionym szatami, skarabeuszami oraz przer贸偶nymi innymi egipskimi symbolami, uwag臋 zwraca g艂owa figurki, przedstawiona, jako he艂m w kszta艂cie 艂ba ptaka, wyra藕nie inspirowany sztuk膮 egipsk膮 (i chyba Gwiezdnymi wrotami). Ja uzbroi艂bym go nieco inaczej, jednak i tak jest to jedna z najciekawszych dla mnie figurek. 呕a艂uj臋 nieco, 偶e tak ma艂o jest wzor贸w egipskich.

W艣r贸d wojownik贸w inspirowanych sztuk膮 celtyck膮 znajdziemy za to wielu potencjalnych bohater贸w do Kosmicznych Wilk贸w, najlepszym z nich jest chyba Celtic SF Lord, kt贸ry moim zdaniem idealnie pasuje na mistrza zakonu. Jest to pot臋偶na figurka, jednak ustawiona w dynamicznej, bitewnej pozie, m贸wi膮cej patrz na mnie i wied藕, 偶e jestem gro藕ny. Odziany w zbroj臋 bardzo ornamentacyjn膮, do tego pojawiaj膮 si臋 te偶 elementy futra i kolczugi, z ty艂u natomiast wy艂ania si臋 rozwiewany wiatrem p艂aszcz. 
Celtic SF Lord
Autor wyrze藕bi艂 d艂ug膮 i g臋st膮 brod臋 oraz starsz膮, do艣wiadczon膮 偶yciem twarz, co nadaje miniaturze charakteru. Celtic Lord uzbrojony jest w d艂ugi, pokryty runami miecz, oraz runiczny pistolet, niestety je艣li mia艂bym si臋 do czego艣 przyczepi膰 (bo to te偶 jedna z lepszych figurek), to w艂a艣nie do pistoletu, dziwnie p艂aski. Bro艅 ta wydaje si臋 „chuda” i „sp艂aszczona” na tle innych karabin贸w i pistolet贸w ze Scibor Monstrous Miniatures.

Jak wida膰 produkty Scibor Miniatures stoj膮 na wysokim poziomie. Jak wspomina艂em ju偶 we wcze艣niejszym tek艣cie, 偶ywica jest bardzo dobra i twarda, odlewy nie s膮 uszkadzane, czy zniekszta艂cone, a wzory s膮 oryginalne oraz ciekawe dla potencjalnych nabywc贸w. Tym razem zdarzy艂o mi si臋 zaobserwowa膰 nieco wi臋ksze nadlewki, ale nie by艂o to nic, z czym nie da艂oby si臋 poradzi膰. M贸g艂bym zwr贸ci膰 jedynie wi臋ksz膮 uwag臋 na dwie sprawy. Pierwsza, to wspomniane ju偶 do艂膮czenie „opcji” do wi臋kszych figurek tak, aby mo偶na by艂o je sklei膰 na wi臋cej ni偶 jedn膮 wersj臋 broni lub postawy. 

 

Druga sprawa to wielko艣膰. By艂oby super, gdyby pojawi艂y si臋 akcesoria i bronie bardziej pasuj膮ce wielko艣ci膮 do standard贸w gier bitewnych. Dzi臋ki temu, mo偶na by utworzy膰 na przyk艂ad w艂asny legion (wystarczy troch臋 naramiennik贸w oraz ozd贸bek i tyle), s膮dz臋, 偶e wiele os贸b skorzysta艂oby z tej mo偶liwo艣ci. Niestety, cz臋艣ciowo z mojej winy, nie uda艂o mi si臋 jeszcze przyjrze膰 figurkom Templariuszy oraz Lwich Rycerzy, mam jednak nadziej臋, 偶e ju偶 niebawem naprawi臋 ten b艂膮d. Polecam zerkni臋cie na t膮 stron臋. Jest to wystawa armii Grey Knights, w kt贸rej wykorzystano mi臋dzy innymi oddzia艂 Templariuszy ze Scibor Monstrous Miniatures.