16 marca 2012

Ectaco JetBook Color - recenzja

Ectaco JetBook Color to pierwszy na rynku kolorowy czytnik książek elektronicznych oparty na technologii E-Ink. Urządzenie to zadebiutowało już w zeszłym roku, jednak dostępne było jedynie na terenie Rosji, gdzie sprawdzano czy czytnik ten mógłby znaleźć zastosowanie w edukacji, wyniki były obiecujące. W związku z tym kilka miesięcy później firma Ectaco wypuściła na rynek wersję anglojęzyczną.

W tej chwili JetBook Color posiada wsparcie dla kilku języków w m.in.: rosyjski, angielski, hiszpański, portugalski, niemiecki oraz kilka innych. W przyszłości ta lista ma się powiększyć między innymi o język polski. Odczytuje standardowo pliki formatów: PDF, ePub, Mobi, PRC, RTF, TXT, FB2, djvu, JPG, Gif, PNG, BMP.  Zaznaczyć też trzeba, iż urządzenie to zdobyło prestiżową nagrodę w dziedzinie innowacji edukacyjnych, Innovation Award Winner na targach CES 2012.

Recenzje przedstawiam dopiero teraz a nie zaraz po zakupie, ponieważ wiele z zapowiadanych opcji było niedostępnych. Pojawiały się też liczne błędy przeszkadzające w użytkowaniu. Na szczęście naprawiono dużą cześć z nich w pierwszej większej aktualizacji (druga planowana jest na pierwszego kwietnia). Teraz wreszcie JetBook Color może zacząć pokazywać swoje możliwości.

Wyświetlacz.

Podstawową i najbardziej reklamowaną cechą czytnika jest możliwość wyświetlania kolorów. Nie należy się jednak spodziewać barw takich jak na ekranie monitora LCD. Kolory są przytłumione, pastelowe i wpadają w odcienie szarości, nie mniej są i widać je. Najlepiej dostrzega się barwy jeśli czytamy dokument z jasnym tłem i wyraźnymi rysunkami o dużym kontraście i mocnym nasyceniu koloru. JetBook Color powoli zaczyna nadawać się do pracy z kolorowymi materiałami takimi jak podręczniki biologii, albumy i tym podobne. 

Obraz wciąż jednak nie jest idealny i czytniki E-Ink czeka jeszcze długa droga, aby mogły konkurować z barwami uzyskiwanymi na podświetlanych ekranach. W przypadku JetBook Color wydaje mi się, że kolory byłyby bardziej widoczne gdyby tło samego wyświetlacza było jaśniejsze.
Drugi ważny parametr ekranu to wielkość, w przypadku tego czytnika jest to przekątna 9,7 cala i rozdzielczość 1600x1200. Wydawać by się mogło, że nie jest to duża różnica w stosunku na przykład do Kindla DX i jego 9 cali. Jednak zmiana wielkości jest widoczna i odczuwalna. 


Sam zawsze szukałem czytników o większym wyświetlaczu, ze względu na rodzaj materiałów, które chciałem na nich czytać. Często są to skany książek wielkością zbliżone do A4 w formacie PDF, albumy, kolorowe podręczniki do gier fabularnych albo komiksy. Ectaco JetBook Color wreszcie wydaje się być w miarę satysfakcjonujący.

Urządzenie to świetnie sprawdza się przy czytaniu mang lub komiksów zapisanych w formacie JPG lub PDF. Próbowałem zeskanować kilka stron i następnie obejrzeć je na czytniku. Najlepsze efekty uzyskałem w przypadku komiksów takich jak Kajko i kokosz albo Asterix. Doskonale pasują też wielkością popularne tytuły wydawane przez Marvel’a lub DC, również stripy komiksowe takie jak Garfield, czy Dilbert. Barwy oczywiście nie są tak wyraźne jak w oryginałach, są jednak widoczne, co zwiększa komfort czytania. 

Ekran nie jest niestety pozbawiony wad. Jego największym minusem jest kolor tła. Zbliżony odcieniem do czytników starej generacji co sprawia, że jest po prostu dość ciemny. Gdyby był jaśniejszy może i kolory były by wyraźniejsze.  Nie da się ukryć, że ekran tego czytnika to za razem wielki plus jak i nieco minusów. 

Obudowa

Jak już wspomniałem obudowa pierwszej partii wyprodukowanych urządzeń jest biała. Jednak informacja na pudełku zapewnia, iż ma pojawić się wersja czarna, co mogłoby minimalnie zmniejszyć wspomniany kontrast w stosunku do ciemnego ekranu. Poniżej wyświetlacza znajduje się czarny pasek ze srebrnymi przyciskami funkcyjnymi. Kontrolują one między innymi poruszanie na boki oraz w górę i dół, cofanie, wywoływanie menu i potwierdzanie. W zależności od momentu, w którym je użyjemy, ich funkcje mogą się nieco różnić.

Obudowa jest solidna, dużo trwalsza niż w przypadku produktu Amazon’u. Nie ma żadnych luzów ani odstających elementów. JetBook Color jest odrobinkę cięższy i grubszy od Kindla DX. Jednak ze względu na inne umiejscowienia przycisków zmiany strony trzyma się go chyba wygodniej. U dołu obudowy znajdują się wejścia na słuchawki, kartę pamięci, wejścia USB i mini USB, przycisk reset, włącznik, przycisk Wi-Fi oraz głośniki. U góry schowany jest stylus do pisania, a tył obudowy pokrywa niebieskie tworzywo fakturą imitujące skórę, zapewniające jednak dobry uchwyt. 

Oprogramowanie

W przeciwieństwie do większości czytników JetBook Color posiada coś, co rzeczywiście można by nazwać uproszczonym systemem operacyjnym. Ma to oczywiście zalety i wady. Wśród minusów pierwsza rzecz rzucająca się w oczy to stosunkowo długi czas włączania  urządzenia. Nie trzeba jednak uruchamiać go za każdym razem, można zostawić JetBooka w trybie czuwania, niepowodującym dużego zużycia baterii. 

Nie należy jednak zapominać, że głównym założeniem tego urządzenia były cele edukacyjne. Dlatego długi okres włączania usprawiedliwiony jest zawartością menu i możliwościami czytnika. Poza standardową biblioteką książek są także okienka pozwalające na przejście do ostatnio czytanych pozycji, ustawienia, okno audiobooków i muzyki, języka i gier, Oxford Reading support, matematyka i nauki ścisłe oraz kursy i zadania domowe. 

Wewnątrz tych katalogów znajdują się między innymi aplikacje pomocne w nauce języków obcych. Jak na razie są to kursy angielsko-hiszpańskie lub angielsko-rosyjskie (w zależności od wersji oprogramowania). Mamy więc słowniki obrazkowe, krzyżówki językowe, rozmówki, naukę wymowy (napisy + audio), słowniki i wiele innych. Z ciekawostek, wśród gier znajduje się sudoku.

Przyznaję, że większości z tych aplikacji, nie poświęciłem zbyt wiele czasu, skupiałem się głównie na możliwościach związanych z czytaniem książek. Warto jeszcze zaznaczyć, że poza kursami językowymi, w pamięci czytnika znajdziemy też proste materiały z zakresu matematyki, biologii, czy geografii, wydaje mi się, że wszystkie na poziomie szkoły podstawowej. JetBook Color (albo podobne urządzenie) znalazłby moim zdaniem zastosowanie w domu, w którym jest anglojęzyczne dziecko (lub uczące się angielskiego), chodzące do szkoły podstawowej. Czytnik ten posiada również funkcję współpracowania z podobnymi urządzeniami w ramach prowadzenia zajęć, nauczyciel – uczniowie. Jednak nie znam szczegółów i nie mogłem tego wypróbować, ponieważ nie mam dostępu do większej ilości egzemplarzy tego urządzenia. 

Powracając do głównej funkcji, czyli czytania. Katalogi w bibliotece możemy spokojnie tworzyć z poziomu komputera, do którego podpięty jest czytnik, nie tylko z poziomu samego czytnika, jak to czasem bywa. Wszystko będzie się otwierać i pliki będą widoczne. Na start dostajemy darmowo 50 książek z klasyki literatury, w tym Baśnie Ezopa, Znak czterech Conan Doyla, czy Drakule Stokera, wszystko w wersji angielskiej. 

Sporym plusem jest dla mnie automatyczne odczytywanie okładek wgranych tytułów. Ectaco JetBook Color od razu tworzy miniatury okładek książek wgranych do biblioteki. Zaznaczyć też trzeba, że wszystko domyślnie opisane jest naprawdę dużą, soczystą czcionką. Poszczególne pozycje w katalogu są wyraźne i można je odczytać bez najmniejszego problemu, nawet z pewnej odległości. Jeśli mamy dużo książek w bibliotece, przydatne jest tworzenie podkatalogów lub nawigacja za pomocą stylusa, znacznie szybsza i wygodniejsza od wybierania wszystkiego klawiszami. 

Czytając książkę za pomocą przycisku menu wywołujemy polecenia pozwalające na wyszukiwanie tekstu, przeskoczenie do danej strony, otwarcie spisu treści, tworzenie i otwieranie zakładek, powiększenie, wybór języka wyświetlanej książki, syntezator głosu (niestety fatalny), wybór trybu stylusa, zmianę czcionki oraz interlinii, korektę rozstawienia oraz pomoc. To jakie opcje są wyświetlone, zależy od formatu przeglądanego pliku. Dodatkowo klikając piórkiem prawą końcówkę ekranu wywołujemy kolejne mini menu, pozwalające na szybkie nawigowanie między stronami i kilka innych opcji.    

Kolejną mocno reklamowaną cechą czytnika jest stylus i możliwość swobodnego tworzenia notatek na tekście. Ta opcja sprawdza się bardzo dobrze. Dość często czytam i pracuję na plikach w formacie PDF. Za pomocą stylusa można swobodnie podkreślać tekst, pisać, czy rysować. Wszystko jest zapisywane bezpośrednio na pliku, w którym pracujemy kilka sekund po tym jak odsuniemy piórko od ekranu. Można w ten sposób edytować pliki formatu PDF i djvu. 

 
JetBook Color nie jest oczywiście bez wad. Wspomniałem już o ciemnym ekranie i długości uruchamiania się urządzenia. Niestety czas, jaki zajmuje obracanie stron też nie jest najlepszy. Jednak co zauważyłem, czytnik nie zwalnia bardzo nawet przy dużych plikach PDF i otwiera większość nawet tych nowych z licznymi warstwami. 

Również bateria pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem, czy to ze względu na oprogramowanie, obsługę stylusa, czy rodzaj wyświetlacza, ale bateria trzyma krócej niż w produktach konkurencji. Dodatkowo energię zużywa obsługa Wi-Fi i nieznacznie też podłączenie dodatkowej karty pamięci. Irytująca jest również obecność niebieskiej diody, sygnalizującej różne akcje. Nie dość, że rozprasza ona użytkownika, to jeszcze na pewno nie pomaga baterii.  

Dobry czytnik, lecz nie dla każdego

JetBook Color to na pewno nie jest urządzenie dla każdego. Ze względu na wysoką cenę, 500-600$, lub ok. 1900/2000 zł, na pewno nie trafi do tylu odbiorców, co znacznie tańsze czytniki Amazona, Sony, czy innych firm. Nie jest to jednak bubel. Może on spokojnie znaleźć zastosowanie u osób zajmujących się edukacją, czytających artykuły naukowe, pliki PDF w dużym formacie. Nadaje się do przeglądania czasopism, podręczników do gier fabularnych, komiksów i mang. W tych rolach spełnia się świetnie. 

Nie sądzę też, żeby JetBook Color został opuszczony przez twórców, Firma Ectaco ma dość dobrą historię aktualizacji swoich produktów i sam zostałem zapewniony o pracy nad niektórymi, wciąż istniejącymi problemami. Z czasem pojawi się między innymi opcja zmiany pozycji ekranu na horyzontalną, prawdopodobnie też będzie można zablokować wybrany poziom powiększenia (tak, aby zastosowany był do każdej strony w dokumencie) oraz zapewne wiele innych. 

Mam nadzieję, że powyższa recenzja przyda się wam. Na pewno nie opisałem wszystkich aspektów urządzenia, więc jeśli macie jakieś pytania, lub komentarze, chętnie ustosunkuję się do nich i jeśli będę w stanie udzielę odpowiedzi. Dodam jeszcze, że firmowo urządzenie dostarczane jest z niezłym etui. Jest ono trwałe i pozwala na zamocowanie czytnika w miejscu, dobrze też spełnia rolę ochronna. 

Edit: W aktualizacjach zajęto się kilkoma problemami, czytnik nieco przyśpieszył, zmniejszono problem "echa" poprzednich stron oraz dodano funkcję zmiany widoku na Horyzontalną. Wprowadzono też wygaszacz, blokadę ekranu, nowe języki i wiele dodatkowych funkcji.

 Poniżej jeszcze kilka zrobiony prze zemnie film prezentujący JetBook Color w akcji. 


Autor: Marcin Kaleta

Czytnik można zamówić na polskiej stronie Ectaco tutaj. 
Jeśli podobał ci się tekst, kliknij "Lubię to" na stronie głównej lub podziel się wrażeniami w komentarzu.





15 komentarze:

Dzięki. Bardzo ciekawa recka. Pozostaje mieć nadzieję na szybki rozwój kolorowego e-tuszu :)

Oj, tak! Nie mogę się doczekać, co z tego wyrośnie! :-)
Czyżbym widziała Vegetę na jednym ze zdjęć? :-) Dodatkowy plus fajnej recenzji.

No zobaczymy, ja liczę jeszcze na wiele w związku z JetBook Color. Zgadza się, tam był Vegeta :)

Czyli on jest wolniejszy i ciemniejszy niż amazona? To jedyna zmiana na lepsze przy innych 9calowych to ten kolor??

Kolor + wielkość + możliwość używania stylusa + obsługa nowszych i większych pdf-ów + inne opisane w recenzji :). Btw, wygląda na to, że ekran musi być tak ciemny, jest to warunek wyświetlania kolorów.

"Odczytuje standardowo pliki formatów: PDF, ePub, Mobi, PRC, RTF, TXT, PDF, FB2, djvu, JPG, Gif, PNG, BMP. "
Czy jezeli urzadzenie odczytuje dwa razy PDF to znaczy ze z PDF radzi sobie lepiej niz z innymi foramtami ?

Drobne powtórzenie, już poprawiłem, dzięki.

Dzięki za szczegółową recenzję. Zainteresowała mnie możliwość robienia odręcznych notatek, bo jak napisałeś: "Kolejną mocno reklamowaną cechą czytnika jest stylus i możliwość swobodnego tworzenia notatek na tekście. (...) Za pomocą stylusa można swobodnie podkreślać tekst, pisać, czy rysować." A czy te notatki zapisywane sa tylko jako obrazki, czy czytnik ma wgrane oprogramowanie do rozpoznawania odręcznego pisma? Zastanawiam się, czy mogłabym robić odręczne notatki z wykładów, a później przerabiać je na pliki .doc czy inny tekstowy format. I jeśli rozpoznawanie tekstu działa, to czy są problemy z polskimi znakami? Z góry dzięki!

Niezmiernie pomocna recenzja. Akurat jestem na kupnie...i czuję się zachęcona!

W odpowiedzi na pytanie o pliki PDF. Niestety jak na razie jbk zapisuje notatki i edycje w osobnym pliku. Jednak... rozmawiałem bezpośrednio z jedną z osób odpowiedzialnych za przygotowywanie aktualizacji. Pracują nad rozwiązaniem tego problemu, prawdopodobnie pojawi się ono w przyszłych aktualizacjach. Dodatkowo zapewniono mnie o pracy nad opcją zoom lock oraz custom zoom. Jest na co czekać.

Bardzo przydatna recenzja.

1) Czy moglbys podac wiecej danych na temat ogonkow i ich uzyskiwania?

2) Jak wygladaja zdjecia? Chodziloby mi zasadniczo o wgranie przez Ciebie jakiegos zdjecia na czytnik i zrobienie zdjecia ekranu.

Z gory dziekuje.

Właśnie zainstalowałem update, więc zapoznaję się ze zmianami. W poniedziałek postaram się odpowiedzieć na pytania, zamieścić zdjęcie i napisać coś o zmianach w oprogramowaniu.

Zastanawiam się nad kupnem. Jak po tym nowym sofcie? Coś lepiej?

Tutaj zamieściłem pełną recenzję aktualizacji:
http://sthenno.blogspot.com/2012/05/jetbook-color-aktualizacja-maj-2012.html

Jeśli ktoś byłby zainteresowany, mam na sprzedaż jeden egzemplarz za odpowiednio mniejszą cenę (żona przesiadła się ze swojego na Kindla, ja nadal wolę coś większego do pdf-ów i komiksów:).

Prześlij komentarz